Tak. Przyznaję się - jestem gadżeciarą. Nie mogło więc w moich zbiorach zabraknąć Smasha. Ten dzisiaj prezentowany, przeznaczony jest w całości na wpisy dotyczące moich córek. Na wszystkie szpitalne pamiątki, pierwsze słówka, szybkie fotki z telefonu i ważne wydarzenia. Na pierwszy ogień poszły szpitalne obrączki, które podczas oglądania, wywołują u mnie zawsze falę zdziwienia - czy ta rączka była na prawdę aż tak mała? Musiało być kolorowo,a jakże :)
Yes, I admitt - I like gadgets, so it was obvious to me, that I have to own Smash. This one is about my daughters. It will help me to keep memories of important moments, some keepsakes from hospital, quick photos shot by phone. Today's pages are containing armbands from hospital. They always amazed me how tiny were those little hands.
A na koniec jeszcze informacja, że Wycinanka szuka nowego zespołu na kolejny rok inspiracji:
