09.02.2010

Filcowa sówka

Wcześniej była rybka. Mieszka sobie samotnie w szklanym słoiku. Zrobiłam jej więc towarzystwo. Co prawda nie ma skrzeli ale lepsze to niż nic. Z filcu powstała sówka. Tylko ja mam taki wielki talent, żeby sowy wychodziły mi co najwyżej sowopodobnie. Ale i tak mi się podoba, bo patrzy z takim wielkim zaufaniem. Filc z empiku, a reszta to szycia ręczne. Organów do przeszczepu użyczył misiopies - brzydki i kolorowy. Bebeszków starczy jeszcze na inne filcowe twory. Może jeszcze jakaś rybka?

Póki co przedstawiam Wam sówkę.
Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

8 komentarzy :

  1. Te oczyska... są nieziemskie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. piekna, od razu przeciez widac, ze sowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co ty mówisz, że sówko-podobna?! SOWA PEŁNĄ GĘBĄ! Śliczna :-D!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do siebie po odbiór wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaaaa!!!!!!!!!! Sowa jest boska!!!!

    OdpowiedzUsuń